Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
— Makhan! — wrzasnął. — Wstawaj natychmiast albo sprawię ci wały!
Makhan rozsiadł się jeszcze wygodniej. Każdy zrozumie...
Rabindranath Tagore, Głodne kamienie, Powrót
Tadeusz Gajcy, Wczorajszemu
Mój bezpośredni zwierzchnik, który rozciągał swą tyrańską władzę na całą salę, był zawsze brutalny i...
Adelheid Popp, Wspomnienia młodej robotnicy