Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
kochanym był mi towarzyszem Artur Gruszecki, któremu to „Stachu” — „Stachu” nie chciało przejść przez gardło...
Stanisław Przybyszewski, Moi współcześni
On ją kochał okrutnie, a ona jego, i dobrze im było razem, tylko chociaż czwarty...
Henryk Sienkiewicz, Pan Wołodyjowski
Bo rębacze szli naprzód nieustannie, rozwiedli się w szeroką ławę i z wolna, w milczeniu...
Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, Chłopi, Część druga - Zima