Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Za to w Mińsku nie popasał. Wjechawszy na rynek ujrzał dwór tak znaczny i piękny...
Henryk Sienkiewicz, Pan Wołodyjowski
— Ja znam tego lwa.
To powiedziawszy gwizdnął przeciągle — i w tejże chwili olbrzymi brytan wpadł...
Henryk Sienkiewicz, W pustyni i w puszczy
Iżby religia budziła przywiązanie, trzeba, aby miała czystą moralność. Ludzie, hultaje każdy z osobna, są...
Charles de Montesquieu (Monteskiusz), O duchu praw