Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Nagle ozwał się przeraźliwy głos mosiężnych trąb, a na ów znak otworzyła się krata naprzeciw...
Henryk Sienkiewicz, Quo vadis
— Pan Komierowski Michał ojcu dwadzieścia koni ukradł i wszystkich ludzi folwarcznych pociągnął. Pocztem wielkim szedł...
Wacław Berent, Ozimina
— No, już dobrze — dobrze. Zmarnowałem ci życie. Dobrze. Źle zrobiłaś, że wyszłaś za mnie. Dobrze...
Janusz Korczak, Senat szaleńców; Proza poetycka; Utwory radiowe