Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Słońce zachodziło, wypełniając powietrze żółtym pyłem.
Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), Pożegnanie jesieni
Wyjaśniał jej tajemnicę, iż przecie on sam — Cezary — nie był nią, matką. Był czymś innym...
Stefan Żeromski, Przedwiośnie
Najznakomitszym fachowcem pocztowym jest z pewnością sam pocztmistrz (według zdania młodego człowieka, który nas zameldował...
Egon Erwin Kisch, Raj amerykański, Raj amerykański. Część druga