Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
— Z tej tylko strony można było do zamku wjechać. Przez tę fosę prowadził most zwodzony...
Seweryn Goszczyński, Dziennik podróży do Tatrów
Gospodarz wyciągnął rękę i uścisnął podaną prawicę z ukłonem, który go ze względu na tuszę...
Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni, Ludzie bezdomni, tom drugi
Przed nimi buchał parą błyszczący samowar, stał półmisek ze smażoną rybą, kasza gryczana obficie polana...
Ferdynand Ossendowski, Mocni ludzie