Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Jedynym promieniem słonecznym, który czasem padł na nasze twarze, był promień z dwóch par oczu...
Kornel Makuszyński, Perły i wieprze
Nad obrazami długim, jednostajnym szeregiem wisiały czaszki żubrze, jelenie, łosie, w koronach z rogów, niektóre...
Henryk Sienkiewicz, Potop, Potop, tom pierwszy
Ale oczy mimo wszystko odrywały się co chwila i wracały w tamtą stronę. Bo gdy...
Wacław Berent, Próchno