Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Ależ anioły stróże pilnują chwil naszych ostatnich i powiewem skrzydeł swoich rzeźwią nas w konaniu
Zygmunt Krasiński, Agaj-Han
Jest jedna trudność, prawie niepokonana na statkach, w uczynieniu życia wygodnym dla pasażerów, a tą...
Olympe Audouard, Podróż po Ameryce Północnej
Wziął się ostro do kiełbasy, ale nie mógł, nie chciało mu się zupełnie, rosło mu...
Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, Chłopi, Część pierwsza - Jesień