Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 5 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Olbrzymie ciało wzdrygnęło się nagle, zgięły się pod nim kolana, gwałtownie podniosły się boki, aż...
Ferdynand Ossendowski, Słoń Birara
Zawakowało miejsce w „Dzienniku uczonych”. Margency napisał do mnie, ofiarując mi je, rzekomo z własnego...
Jean-Jacques Rousseau, Wyznania, Wyznania, tom drugi
Bursztyńsio, jak zawsze, z zamkniętymi ze strachu oczyma przebiegł mostek.
Zatrzymał się po drugiej stronie...
Jan Grabowski, Puc, Bursztyn i goście