Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Sto razy chciało mu się bieżyć do wójta i pognać, by poszli prędzej — ale ostał...
Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, Chłopi, Część pierwsza - Jesień
Wzięli ich pod straż i zaprowadzili do króla. Z jego wyroku osadzono ich w więzieniu...
Autor nieznany , Ze skarbnicy midraszy
Wczoraj były imieniny mego „właściciela domu na Woli”.
Przyszła ich uboga rodzina: brat żony, robotnik...
Janusz Korczak, Dziecko salonu