Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Grzeszczeszyn przekręcał głowę, palił i chmurnie czasem popatrywał na mnie, wreszcie zaczął od słowa „bo...
Zbigniew Uniłowski, Żyto w dżungli
Nie trzeba się nigdy wdzierać w cudze sprawy.
Kornel Makuszyński, O dwóch takich, co ukradli księżyc
Chłopiec objął królewicza za nogi i nie wiedząc, jak dziękować, rozpłakał się.
Wychudła ręka pogłaskała...
Antonina Domańska, Historia żółtej ciżemki