Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Nagle Antea otworzyła oczy i ozwała się jakimś dziwnym głosem:
— Cinno, daj mi rękę.
On...
Henryk Sienkiewicz, Pójdźmy za nim!
Jomard był to drab k[lecha], jak później Mingrat, którego zgilotynowano za to, że otruł...
Marie Beyle (Stendhal), Życie Henryka Brulard
— Wyjrzyj no, ktosik jest w ganku.
Ale nim zdążył, jakiś obwalony śniegiem człowiek stanął w...
Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, Chłopi, Część druga - Zima