Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 18 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
A teraz co? Pisze się: „Pan X. łże jak pies”. Pan X. czyta to przy...
Tadeusz Boy-Żeleński, Słowa cienkie i grube
Miasto nasze lubiło pogrzeby. Kiedyś było stolicą, później być przestało, bo król stąd wyjechał i...
Andrzej Kijowski, Dziecko przez ptaka przyniesione
Nad wieczór burza się z wichrem zerwała straszna. W jezioro pioruny biły jeden po drugim...
Józef Ignacy Kraszewski, Stara baśń, Stara baśń, tom drugi