Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Pan Wołodyjowski, uprosiwszy wprzód starych pułkowników i Jana Skrzetuskiego, aby w samej chwili ataku mieli...
Henryk Sienkiewicz, Potop, Potop, tom pierwszy
Była też kilka razy burza. Za dnia i w nocy. Za pierwszym razem była za...
Feliks Salten, Bambi
— Zawżdy mojego tu są cztery morgi! — myślał i pożerał oczami las, i już na oko...
Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, Chłopi, Część pierwsza - Jesień