Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 0 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Z dala już dojrzeć można, jak olbrzymi wielbłąd nocy rwie naprzód, tak że od nadmiernego...
Kornel Makuszyński, Awantury arabskie
— Porwą panią któregoś dnia zbójcy, piękna pani — rzeki jej raz książę Ernest — niepodobna, aby las...
Marie Beyle (Stendhal), Pustelnia parmeńska
Każdej niemal zimy wymierają całe koczowiska. Rosyjscy kupcy płacą nam za nasze towary wódką, urzędnicy...
Ferdynand Ossendowski, Mocni ludzie