Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 82 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Szacowany czas do końca: -
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Kamień pełen pokarmu, Liber mortuorum, LXXXII. Manifestacja
LXXXIII. Nieśmiałość → ← LXXXI. Przebudzenie

Spis treści

      Eugeniusz Tkaczyszyn-DyckiLXXXII. Manifestacja

      1
      na dziedzińcu uniwersyteckim
      mokną nikomu już niepotrzebne ulotki
      choć nie dalej jak godzinę temu
      studenci wznosili nieprzyjazne okrzyki
      5
      albowiem państwo jest niefortunne i grzeszy
      czymś na kształt posuchy mając tyle
      kości przodków i wiązkę kości profesorskich
      którzy również wznosili nieprzyjazne okrzyki
      kto wie czy nie najgłośniej albowiem nasze państwo
      10
      jest sprzedajne mając tyle kości przodków
      a przede wszystkim wiązkę owych profesorskich
      które codziennie zabieram z wykładów
      i wyrzucam za siebie
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca